Inne procesy · Microsoft 365

Reklamacje i zgłoszenia gubią się w mailach? Oto jak to poukładać

Nie każdy problem w firmie produkcyjnej dotyczy hali. Te pięć pytań wraca najczęściej, gdy proces „jakoś działa" mailami, telefonami i pamięcią ludzi — a powinien działać sam.

W skrócie: Reklamacje, zgłoszenia wewnętrzne, rozjazd sprzedaży z produkcją i przewlekłe ofertowanie mają wspólny mianownik — informacja krąży mailami i w głowach ludzi, zamiast w jednym, uporządkowanym miejscu. We wszystkich pięciu przypadkach rozwiązaniem nie jest kupowanie nowego systemu, tylko uporządkowanie procesu w narzędziach, które firma już ma: formularz jako jedno wejście, SharePoint jako jedno miejsce na dane, Power Automate jako mechanizm przypominania i eskalacji.

Na tej stronie
  1. Jak ułożyć proces reklamacji?
  2. Jak uprościć proces zgłoszeń w firmie produkcyjnej?
  3. Jak uporządkować obieg reklamacji bez systemu?
  4. Co zrobić, kiedy sprzedaż obiecuje, a produkcja nie nadąża?
  5. Jak skrócić czas przygotowania oferty?
Jan Chełkowski

Jak ułożyć proces reklamacji?

Dobry proces reklamacji ma dokładnie jedno wejście i jeden właściciel na każdym etapie — reszta to konsekwencja tych dwóch decyzji. W praktyce oznacza to: jeden formularz zgłoszeniowy zamiast maila, telefonu i notatki na kartce, jasno przypisaną osobę odpowiedzialną za każdy etap (przyjęcie, analiza, decyzja, zamknięcie) oraz terminy, które są pilnowane automatycznie, a nie w pamięci kierownika jakości.

Szkielet, który sprawdza się w większości zakładów produkcyjnych, wygląda tak:

  1. ZgłoszenieFormularz z obowiązkowymi polami: klient, numer zamówienia lub partii, opis niezgodności, zdjęcie lub załącznik. Bez pól tekstowych tam, gdzie wystarczy lista wyboru.
  2. Rejestracja i priorytetKażde zgłoszenie dostaje numer i priorytet automatycznie, na podstawie reguł — np. wartości zamówienia albo typu klienta — a nie „na oko".
  3. Analiza przyczynyOsoba odpowiedzialna ma jasny termin na analizę, a system przypomina, gdy termin się zbliża, zamiast czekać, aż klient zadzwoni z pytaniem.
  4. Decyzja i działanie korygująceDecyzja i uzasadnienie zapisują się przy zgłoszeniu, nie w osobnym mailu, który potem trzeba odnaleźć.
  5. Zamknięcie i analiza trenduZamknięte reklamacje trafiają do jednego zestawienia, z którego raz na miesiąc widać, co się powtarza — a to najczęściej ważniejsze niż pojedynczy przypadek.

Najczęstszy błąd to budowanie procesu od strony dokumentacji zamiast od strony przepływu informacji. Papierowa procedura reklamacji potrafi być bez zarzutu, a mimo to reklamacja i tak ginie między skrzynkami mailowymi, bo nikt nie zbudował dla niej jednego toru.

Jak uprościć proces zgłoszeń w firmie produkcyjnej?

Zgłoszenia — usterki, braki materiałowe, problemy jakościowe z hali — mają w większości firm ten sam problem co reklamacje: zbyt wiele wejść. Ktoś zgłasza usterkę SMS-em do brygadzisty, ktoś inny mailem do kierownika, jeszcze inny po prostu mówi na korytarzu. Każdy kanał jest osobną, niepełną wersją prawdy.

Uproszczenie zaczyna się od redukcji liczby wejść do jednego — formularza dostępnego z telefonu, najlepiej pod kodem QR umieszczonym fizycznie tam, gdzie zgłoszenia powstają. Formularz w Microsoft Forms automatycznie tworzy zadanie w Plannerze z przypisaną osobą i terminem, a powiadomienie trafia do właściwej osoby w Teams albo mailem — bez ręcznego przepisywania.

Zasada praktyczna: zanim dołożysz kolejne pole do formularza, zapytaj, czy ktoś naprawdę będzie je czytał. Formularz z 20 polami, których nikt nie wypełnia poprawnie, jest gorszy niż formularz z pięcioma polami, które wypełnia się w 30 sekund na hali.

Drugi element uproszczenia to widoczność statusu. Zgłaszający, który nie wie, co dzieje się z jego zgłoszeniem, prędzej czy później wróci do starego nawyku — zapyta osobiście albo zgłosi po raz drugi. Prosty status widoczny w Plannerze albo w liście SharePoint rozwiązuje ten problem bez dodatkowego wysiłku.

Jak uporządkować obieg reklamacji bez systemu?

„Bez systemu" w tym pytaniu zwykle znaczy: bez kupowania dedykowanego oprogramowania QMS. To dobra wiadomość, bo do uporządkowania obiegu reklamacji w firmie zatrudniającej 30–200 osób zwykle wystarczy to, co jest już w licencji Microsoft 365.

Trzy elementy, które razem dają działający obieg bez nowej licencji:

Różnica między tym podejściem a systemem klasy QMS jest realna, ale dla większości zakładów akceptowalna: nie ma tu automatycznych workflow zgodności z ISO 9001 gotowych „z pudełka" ani wbudowanych ścieżek audytowych. Jeśli firma certyfikuje się formalnie i potrzebuje pełnej ścieżki audytowej z podpisami elektronicznymi, w pewnym momencie dedykowany system staje się uzasadniony. Do samego uporządkowania obiegu — nie.

Pogłębienie tematu Sprzedaż obiecuje, produkcja nie nadąża — jak zrobić jeden wspólny widok Pełny artykuł: dlaczego rozjazd między działami to problem informacyjny, nie ludzki, i jak zbudować wspólny widok w SharePoint i Power BI.

Co zrobić, kiedy sprzedaż obiecuje, a produkcja nie nadąża?

Najpierw ustalić, czy to problem kompetencji, czy problem informacji — w zdecydowanej większości firm to drugie. Handlowiec nie obiecuje terminu ze złej woli, tylko dlatego że jego widok mówi mu, że towar jest dostępny, a produkcja pracuje według planu sprzed trzech tygodni. Obie strony mają rację w swoim wycinku danych.

Krótkoterminowo pomaga jedno: zestawienie danych sprzedażowych i produkcyjnych w jednym miejscu, z którego korzystają obie strony — zamiast kolejnego spotkania koordynacyjnego, które synchronizuje ludzi na godzinę, po czym dane znowu się rozjeżdżają. Długoterminowo to jest dokładnie to, co opisujemy w osobnym, pełnym artykule poniżej — łącznie z gotowym schematem wdrożenia i przykładem z 500 indeksami produktowymi.

Jak skrócić czas przygotowania oferty?

Najczęstszym powodem długiego czasu ofertowania nie jest brak szablonu, tylko ręczne przepisywanie tych samych danych z cennika, specyfikacji technicznej i historii klienta do nowego dokumentu za każdym razem od zera. Skrócenie czasu zaczyna się od rozdzielenia tych dwóch rzeczy: treści (dane, ceny, warunki) i formy (wygląd dokumentu Word czy PDF).

Gdy dane leżą w jednym uporządkowanym źródle — arkuszu albo liście SharePoint — a szablon oferty pobiera je automatycznie, czas przygotowania oferty spada z godzin do minut, a ryzyko wysłania klientowi dokumentu z nazwą poprzedniej firmy znika samo. To temat, który rozwijamy osobno, wraz z pełnym opisem wdrożenia i FAQ dotyczącym progu opłacalności takiej automatyzacji.

Pogłębienie tematu Automatyzacja ofertowania — jak skrócić czas przygotowania oferty Pełny artykuł: jak zautomatyzować ofertowanie w Excelu, Wordzie i Microsoft 365 bez systemu CRM czy CPQ.

Najczęstsze pytania

Czy do uporządkowania reklamacji i zgłoszeń potrzebny jest system klasy QMS?

Nie do samego uporządkowania obiegu. QMS staje się uzasadniony, gdy firma potrzebuje pełnej ścieżki audytowej zgodnej z certyfikacją albo obsługuje bardzo dużą liczbę reklamacji rocznie. Dla większości zakładów 30–200 osób wystarczy SharePoint, Power Automate i Power BI.

Ile trwa wdrożenie takiego procesu?

Dla jednego procesu — np. samych reklamacji albo samych zgłoszeń wewnętrznych — zwykle 1–3 tygodnie, w zależności od liczby etapów i osób zaangażowanych w akceptacje.

Czy trzeba szkolić cały zespół naraz?

Nie, i zwykle lepiej tego nie robić. Sprawdza się uruchomienie procesu w jednym dziale albo dla jednej zmiany, poprawienie tego, co nie zadziałało w praktyce, a dopiero potem rozszerzenie na resztę firmy.

Co, jeśli różne działy chcą różnych formularzy?

To normalne i nie trzeba z tym walczyć na starcie. Kluczowe jest jedno wspólne miejsce przechowywania danych — formularze wejściowe mogą się różnić polami, jeśli ostatecznie zasilają tę samą listę czy tabelę.

Który z tych procesów najbardziej Was boli?

Opowiedz nam, gdzie reklamacje, zgłoszenia albo oferty grzęzną najczęściej. Ocenimy zakres i podpowiemy kolejność działania. Bezpłatnie, odpowiedź w ciągu 24 godzin roboczych.

Umów bezpłatną analizę →